Czerń i biel to dla mnie coś więcej niż brak koloru. To najszczersza forma zapisu rzeczywistości. Pozwala odrzeć naturę z jej powierzchownego piękna i dotrzeć do tego, co najważniejsze: do konstrukcji, splotu, faktury.
Otwieram tę stronę, aby podzielić się z Wami moją obsesją na punkcie detalu. Moje grafiki – czy to portrety, czy studia natury – powstają godzinami, kreska po kresce, budując gęstą, niemal rzeźbiarską formę.
Znajdziecie tu „Artefakty” – obrazy, które mają stać się mocnym punktem Waszych wnętrz. Nie są tłem. Są historią opowiedzianą tuszem.
Rozgośćcie się. Zapraszam do galerii.

